29 sierpnia 2016

Capsule Wardrobe #5 - żelazne zasady nie-kupowania


Tak, nie-kupowania. Nie będę zaczynać od kupowania, bo to pochłonie cały mój (w tym momencie opłakany budżet.... kupiłam samochód) budżet. Dlatego najpierw skupię się na czymś ważniejszym, do czego warto zajrzeć przed zakupami oraz w ich trakcie, by nie nadziać się na niepotrzebnych zjadaczy pieniędzy. 


Nie jestem dziewczyną, która wcale nie kupuje nic a nic. Kupuję i to dużo. O dużo za dużo z tego co zauważyłam po obserwacji siebie i swojego otoczenia. Teraz, gdy kupiłam samochód (mój własny Kropek) mój budżet się znacznie okroił. Owszem, wciąż pracuję, wciąż zarabiam, ale wiadomo - na wypłatę trzeba czekać. A i takie zapracowane bardziej szkoda wydać, niż te, które się dostanie. 

Zasady, o których napiszę na upartego można zastosować w każdej kategorii. Tylko troszkę się je pozmienia... 

ŻELAZNE ZASADY NIE-KUPOWANIA
(I nie ma wyjątków!)
  1. Lubię, nie lubię. Pisałam wam ostatnio o tym, co lubię nosić, jakie kroje, wzory, materiały... Ogólnie rzecz biorąc - co lubię. Dlatego, już na zakupach, będę się trzymać kwestii lubię-nie lubię. Już wyjaśniam o co chodzi. Pamiętając, w czym chodzi mi się najwygodniej itd. będę szukała tylko ubrań, które mi w 100% odpowiadają. Nie będę zwracała uwagi na inne. 
  2. Jakość, nie ilość. O samej jakości będzie osobny wpis. Teraz tylko poniekąd o tym wspomnę. Chciałabym kupować ubrania, które będą dobrej jakości, będą się odpowiednio spisywać i wystarczą mi na lata. Nie będę stawiać już na ilość, bo cena jest niska. Cena ma być adekwatna do jakości. 
  3. Lista. Na zakupy będę chodzić z listą. Raz w tygodniu przeglądam rzeczy, które nosiłam wcześniej (czyli przez ostatnie 7 dni). Odkładam te, które nie spełniły moich warunków. Stąd wiem, czego mi trzeba. I będę zapisywać to wszystko, by jak już pójdę na zakupy, wiedzieć co chcę i nie iść na żadne kompromisy. 
  4. Nie zgadzam się na bylejakość. Tu już nie chodzi o jakość, o której pisałam w drugim punkcie. Tym razem będzie mi chodziło o to, że wiem, co potrzebuję i jak ma to wyglądać, dlatego nie zgodzę się na coś innego, co nie odpowiada moim postanowieniom. Będę szukać tak długo, aż znajdę to, czego chcę. 
  5. Mam - nie kupuję. Są osoby, które kupują trzydziestą taką samą bluzkę, bo jest promocja. Nie mam nic przeciwko. Sama jednak nie chcę mieć identycznych ubrań, dlatego jeśli coś już mam - nie kupię kolejnego. Chciałabym mieć pewną różnorodność w moich ulubionych ubraniach. 
A wy jakie zasady byście dorzuciły? 


2 komentarze:

  1. podziwiam każdego z taką szafa :D ja totalnie nie potrafiłabym tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest tak, że potrafisz od razu :) Tego trzeba się nauczyć.

      Usuń