16 sierpnia 2016

Makijaż nude


Wtorek. Nie poniedziałek, tylko wtorek. Wróciłam w nocy do domu z ostatniego wyjazdu wakacyjnego (na dłużej). Za sobą mam najpiękniejszy zachód słońca i sesję zdjęciową oraz zwiedzanie zamku w Malborku. Dziś jednak wracam do żywych (i do pracy). Zapraszam więc na nowy makijaż z serii wyzwaniowej. 
Do wykonania makijażu użyłam: 



Na początek przygotowałam twarz. Jestem akurat przeziębiona trochę i miałam problem z zakryciem cieni pod oczami. Do tego używam maści do twarzy i w pewnych miejscach podkład miał problem żeby się trzymać skóry. Nie zwracajcie na to uwagi. Jeszcze trochę i będzie lepiej :)


Drugi etap stanowił makijaż oczu i brwi. Użyłam kilku kolorów cieni (brązy i jeden róż). Namalowałam dość grube kreski eyelinerem (lubię takie, a nie, że mi nie wyszły i musiałam robić pandę). 




Aktualnie zbieram na aparat, więc mam nadzieję, że niedługo zdjęcia tu będą o wiele lepszej jakości.

Jak tam się podoba? :)

7 komentarzy: