31 sierpnia 2016

Uratowałam moje paznokcie - czyli 8 pytań i odpowiedzi



Słowem wstępu postaram się nie zdradzić zbyt wiele, żeby nie wyszło tak, że nie musicie już czytać pytań, ani odpowiedzi, bo wszystko wiecie ze wstępu. Opowiem wam, dlatego moje paznokcie były tragiczne, a jakie są teraz, co lubię, chcę spróbować, jak o nie dbam. 
1. Jakie były moje paznokcie zanim doprowadziłam do ich aktualnego stanu? 

Otóż tak. Od dziecka obgryzałam paznokcie. Nic na to nie pomagało. Mama kupiła specjalny płyn, który miał smakiem powodować niechęć do obgryzania. Zadziałał na chwilę... a potem przyzwyczaiłam się i obgryzałam dalej. Trwało to do czasu, aż skończyłam jakieś 15 lat. Wtedy robiłam to tylko sporadycznie, a przeważnie - gdy się łamały i chciałam choć odrobinę wyrównać do czasu, gdy będę mogła użyć pilniczka. 

Ogólnie moje paznokcie bardzo się łamały, nigdy nie wiedziałam, kiedy się to stanie. Używałam różnych odżywek. Miałam jedną z tych wszystko-w-jedynym od Eveline. Doprowadziła moje paznokcie do takiego stanu, że gięły się jak kartka papieru, były cienkie i słabe oraz kruszyły się od środka paznokcia. Gdy odstawiłam odżywkę - wszystko powoli wracało do normy. 


2. Jak się stało, że moje paznokcie stały się silne i ładne(ładniejsze...)?

Kiedy przyszedł TEN moment mojego życia, że po prostu przestałam obgryzać paznokcie - nagle zaczęły same się odnawiać i stawać coraz mocniejsze. Przez pewien czas smarowałam je olejem kokosowym, dużą ilością kremów. Szukałam czegoś, co sprawi, że będą piękne i silne. I znalazłam. Teraz są mocne, nie łamią się (chyba, że mocno przypie... uderzę w ścianę). Dają się piłować w ładny kształt i dobrze wyglądają zarówno pomalowane, jak i nagie. Tą odżywką jest KillyS BiO witaminowa bomba. 


3. Jaki kształt mają moje paznokcie? 

Moja mama mówiła mi, żebym zaczęła piłować je na kwadratowo, gdy zauważyła, że zaczynają ładniej wyglądać. Próbowałam robić to jakiś czas, ale nie był to kształt dla mnie. Jej taki kształt pasuje - mi nie. Szukałam i szukałam czegoś dla siebie. Przeszłam szpiczaste końce, migdałki. Aż zostałam przy lekko zaokrąglonym kształcie, który mam teraz. Najbardziej mi się on podoba i jest dla mnie najwygodniejszy. 

4. Jak dbam o paznokcie? 

Nie obgryzam ich. To najważniejsze. Staram się także nie zdzierać lakieru do paznokci. Raz w tygodniu robię manicure, który polega na tym, że najpierw moczę dłonie w wodzie z olejkiem, potem peelinguję. Wycieram je. Mocno narośnięte skórki wycinam, co zdarza się bardzo rzadko. Piłuję paznokcie, nakładam odżywkę, maluję i kremuję całe dłonie. 

5. Moje ulubione kolory na paznokciach to...? 

Najbardziej lubię różowe kolory lub takie, które delikatnie idą w pomarańcz. Lubię także fiolety, niebieski, szary. Czerwony denerwuje mnie przy ścieraniu, ale ładnie wygląda. Podobają mi się kolory nude oraz czarny. 

6. Jakie jest moje ulubione wykończenie? 

Wszyscy tak piszą o tych lustrzanych paznokciach, o naklejkach wodnych, metalicznym wykończeniu, efekcie syrenki itp itd. Mi zaś najbardziej podoba się matowe wykończenie panokci lub matowo satynowe. 


7. Czy byłam kiedyś zrobić profesjonalny manicure u kosmetyczki (hybrydy, żelowe, tipsy)? 

Nie. Nigdy. Raz miałam zamiar, ale stwierdziłam, że jednak to chyba nie dla mnie i z tego zupełnie zrezygnowałam. Może kiedyś się skuszę. 

8. Czego chcę wypróbować? 

Najbardziej ciągnie mnie do hybryd i być może kiedyś kupię swój zestaw. Tradycyjne lakiery denerwują mnie długością schnięcia. 

To chyba na tyle. Macie jakieś pytania? 

8 komentarzy:

  1. Mnie hybrydy póki co nie kuszą, moje paznokcie nie byłyby zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nie korzystałam z nich, więc jeszcze tego nie wiem ;)

      Usuń
  2. Moje paznokcie urosły i stały się piękne dopiero wtedy, gdy zaczęłam robić sobie sama hybrydy :) Teraz są idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się z tego ;) może moje będą miały tak samo? :D

      Usuń
  3. U mnie najlepiej sprawdzało się intensywne i częste kremowanie gołych paznokci, a co 2 tygodnie na tydzień nakładałam odżywkę Herome. Ale jednak hybrydy nadają takiej twardości i wytrzymałości na wszelkie uszkodzenia, że nie wyobrażam sobie bez nich życia. :) Aktualnie niestety przechodzę fazę alergii na Semilaca, ale nie poddaję się, bo bez hybryd moje paznokcie będą teraz się łamały jak szalone. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiałabyś je wzmocnić też od środka ;)

      Usuń
  4. Ja najbardziej sobie chwałę manicure japoński, a ostanio używałam też odżywki;)

    OdpowiedzUsuń