12 września 2016

Wyzwanie tygodniowe: nadrabiamy zaległości


Wydaje mi się, że w życiu każdego człowieka - nawet tego najbardziej zorganizowanego - przyszedł kiedyś czas, w którym zauważył, że ma pewne zaległości. Jeśli się mylę, poprawcie mnie. Dlatego dzisiejsze wyzwanie będzie właśnie dla takich ludzi - w tym dla mnie. Postaramy się znaleźć sposób, by te zaległości nas nie przytłoczyły. 
Nie będę wnikać, w jakich aspektach życia masz zaległości. Może być to szkoła, rodzina, nauka, studia, praca, sprzątanie... I wiele innych, co tam tylko właśnie macie na głowie.

Dlatego na ten tydzień mam tylko jedno zadanie, które pomoże te wszystkie sprawy uporządkować i pozbyć się złych myśli na ich temat. Wiem, że sterta niezałatwionych spraw potrafi w taki sposób przytłoczyć, że odechce się nam wszystkiego całkowicie, przez co ta sterta będzie rosnąć jeszcze bardziej. A wtedy łatwo się stoczyć na samo dno niezałatwionych spraw. 

Wypisz wszystkie swoje sprawy, które masz zaległe. Wszystkie. Umycie lodówki też. Chodzi o to, że nawet te najmniejsze sprawy także muszą trafić na listę. Nie bój się, że jest ona ogromna. Na razie nie tym się zajmujemy. Aktualnie ważne dla ciebie ma być to, by wypisać wszystko. 

Plan tygodnia. Weź kartkę i podziel ją na siedem dni. Ustal, czy któraś z tych czynności może być wykonana w dany dzień. Najlepiej, jeśli wszystkie trafią do planu, bo wtedy masz dokładny pogląd, co i kiedy zrobić. 

Jeśli nie możesz się zmotywować, wyjmij wszystko i zostaw na wierzchu. Jeśli dana sprawa nie wymaga przedmiotów, połóż jakiś jej symbol. Ważne żeby zajmował miejsce. Jeśli zobaczysz bałagan w twoim otoczeniu - będziesz chciał go posprzątać. A wtedy łatwo zrealizować punkty z planu. 

Powodzenia!


2 komentarze: