9 października 2016

Wielki Projekt Kosmetyczny: produkty do brwi


Kiedyś nie malowałam brwi w ogóle. Zrobiłam to raz i teraz każdy makijaż wydaje mi się niepełny, jeśli się nimi nie zajmę. Nie będę dziś pokazywać, jak maluję, ale jakich produktów używam. Mam ich dokładnie cztery, ale chciałabym jeszcze kiedyś wypróbować pomadę do brwi. 
Kredka Constance Carroll  w odcieniu 2 - dark brown


Co jak co, ale dark to ona na pewno nie jest. Można stopniować jej ciemność poprzez mazanie w jednym miejscu kilka razy, ale nie o to chodzi. Ogólnie dla mnie jest ona odrobinkę za jasna, ale umiałam sobie z nią w miarę radzić. Jest na tyle miękka, by móc z łatwością rysować. Posiada także szczoteczkę przy zakrętce. Kosztowała poniżej 10 zł. 

Kredka Wibo shape&define w odcieniu 2 - ciemnym


To jest zdecydowanie ciemniejsza kredka. ma specjalną końcówkę - w kształcie trójkąta, dzięki czemu łatwiej malować cienkie kreski. Jest równie miękka, jak ta z Constance Carroll. Lepiej mi się nią rysuje. Na końcu posiada spiralkę do wyczesywania brwi, co bardzo mi się podoba, bo jeśli kolor wyjdzie za ciemny, można go wyczesać i wygląda wtedy naturalniej. Na promocji zapłaciłam za nią niecałe 6 zł. 

Żel do utrwalania brwi Wibo bezbarwny


Tego było mi trzeba, by brwi wyglądały naturalniej. Jest to bezbarwny żel ze szczoteczką jak tusz do rzęst, bardziej zaokrągloną na końcu. Można nim ładnie wyczesać i podkreślić brwi, a nie będą one się ruszać w trakcie dnia. Dzięki niemu mamy także ładniej podkreślone włoski. Zapłaciłam za niego na promocji około 6 zł. 

Cień do brwi Golden Rose w odcieniu 107 - bardzo ciemnym


Jest to miękki cień prasowany, którego kolor możemy stopniować. Jest on bardzo ciemny, ale spokojnie dostosowałam go do moich potrzeb. Ma dołączony pędzelek, którym sobie radę, ale nie jest on zbyt wygodny. Brwi są ładnie podkreślone, równo. Można stworzyć zarówno delikatny, jak i mocny efekt. Nie pamiętam, ile kosztuje. 

2 komentarze:

  1. Cień do brwi GOlden Rose uwielbiam. Mam w odcieniu 104 i świetnie mi pasuje. Pędzelek, który był do niego dołączony od razu wyrzuciłam, bo moim zdaniem nie nadawał się do niczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używałam pędzelka,który był dołączony i żyję ;D

      Usuń