8 listopada 2016

17 do 2017


Trafiłam na to wyzwanie na jakimś blogu. Zresztą tam także było odniesienie do innej osoby. Cieszę się, że blogosferę przelatują i opanowują takie pozytywne działania. Dlatego również ja wzięłam w tym udział. 
Zadanie polega na tym, by napisać sobie 17 postanowień, które zrealizujemy do 2017 roku. Czyli innymi słowy ostatnim dniem wyzwania jest 31 grudnia tego roku.

Wydaje się proste. 

Ja swoje 17 postanowień już spisałam i zrealizowałam już trzy z nich. Czasu nie jest dużo. Dwa miesiące, nawet niecałe to naprawdę niewiele dni. Biorąc pod uwagę wymówki, których używamy na każdym kroku - to naprawdę nie wiele. Ale nie chodzi o to, by stawiać sobie wygórowane cele. Tylko takie realne. Wiadomo, że nie zarobisz miliona czy czegoś równie trudnego. 

Wyzwania trzeba sobie stawiać, ale jeśli mamy na nie dwa miesiące - musimy wziąć pod uwagę ograniczenia. Owszem - jeśli uda ci się zrobić coś więcej - to świetnie. Ale dla własnej satysfakcji lepiej napisać mniej wygórowane rzeczy i pozytywnie się zaskoczyć, niż zbyt wygórowane i nie zrealizować ani jednej z nich. 

To jak? Macie postanowienia? 

4 komentarze:

  1. Ciekawy pomysł :) Może i ja skorzystam, do końca roku niedaleko, a rzeczy do zrobienia sporo... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze tak jest - w grudniu budzimy się, że tyle rzeczy miało być do tej pory zrobione ;)

      Usuń
  2. Niezbyt wiele czasu zostało na wykonanie postanowień. Ja raczej się do tego nie nadaję, zawsze odkładam postanowienia na później, aż w końcu o nich zapominam. Mam jakiś słomiany zapał, bo najpierw się nakręcę a potem mało z tego wychodzi.
    Ale Tobie życzę powodzenia i trzymam kciuki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń