25 listopada 2016

Układanie postanowień noworocznych



Wszyscy piszą o świętach, to ja napiszę o Nowym Roku. A co mi tam! Żartuję. Piszę o tych postanowieniach tylko dlatego, że moją realizację postanowień zacznę od początku grudnia. Po co mam czekać jeszcze miesiąc, by zacząć robić to, czego tak naprawdę chcę od życia? No właśnie. 


JAK ZABRAĆ SIĘ ZA UKŁADANIE POSTANOWIEŃ?

Nie mam na myśli tylko noworocznych postanowień, ale wszystkie, które tylko sobie zapisujemy.

  1. Weź kartkę na brudno i długopis. Nie wyznaczaj sobie czasu co do minuty - czyli np. wypisz wszystko w pięć minut. Bo to nie działa. Daj sobie np. tydzień i przez ten czas dopisuj do kartki wszystko, co tylko ci wpadnie do głowy. Nie zastanawiaj się przy tym za bardzo, bo zaczniesz myśleć, że nie dasz rady, nie masz jak tego zrobić, nie stać cie na to, co inni powiedzą, sąsiad wujka Gienka mówił, że to nie jest fajne... I tak dalej i tak dalej. Jeśli zaczniemy rozwodzić się nad każdym postanowieniem na tym etapie, wyjdzie, że mamy wymówkę do wszystkiego i nie uda nam się zrobić nic. Mogłabym ci teraz powiedzieć, że jeśli jesteś takim człowiek, to rzuć wszystko od razu. Ale ja taka nie jestem i udowodnię ci, że coś potrafisz zrobić. Zostań ze mną do końca. 
  2. Przeczytaj wszystkie swoje postanowienia i wymyśl dla nich kategorie. Chodzi o posegregowanie wszystkiego w odpowiednie szufladki, by łatwiej było się w tym odnaleźć. Moje kategorie to: sport, odżywianie, blog, kultura, Oriflame, nauka, organizacja, wygląd (w tym pielęgnacja jak i makijaż), rozwój, garderoba, inne. Kategorie muszą być dostosowane indywidualnie, bo jeśli spiszesz moje, możesz nie znaleźć do nich postanowień. A po co robić cokolwiek na siłę? 
  3. Przyszedł czas na dokładne przeczytanie całej listy. Teraz możemy się dopiero zastanawiać. Zadawaj sobie pytania, czy ty tego chcesz, a może ktoś inny. Czy postanowienie jest realne? Są takie, których nie da się zrealizować w okresie roku, ale nic nie szkodzi, by do nich zacząć dążyć już dziś. Jeśli coś chcesz dopisać - teraz jest na to czas. Uzupełnij swoją listę. 
  4. Segregujemy. Napisz sobie na osobnych kartkach/stronach notesu/gdziekolwiek kategorie, które sobie wymyśliłeś. Czytaj po kolei swoją listę postanowień i wkładaj do odpowiedniej szufladki (tak, to metafora haha). Gdy już każde postanowienie będzie w odpowiednim miejscu - możesz zakończyć czwarty punkt. 
  5. Dopisywanie. Czas na dopisywanie postanowień jest zawsze. Dlatego nie bój się sięgać po długopis. 
  6. Kiedy realizować postanowienia? Myślę, że każdy z nas ma kilka postanowień, które są możliwe do wykonania tylko w danym czasie. Dlatego przy nich od razu sobie zapisz, kiedy to zrobisz. 
Na realizację postanowień mam dwa sposoby. 
  1. Daty. Czyli przy każdym postanowieniu należy odpowiednio określić czas, do jakiego wykonamy zadanie. Czyli np. do końca stycznia spróbuję nowego sportu. Dzięki temu widzimy, co do kiedy mamy zrobić i jakoś łatwiej się za to zabrać. 
  2. Comiesięczne postanowienia. Są osoby, które, tak jak ja, planują sobie co miesiąc wszystko. Dlatego do takiej listy dopisujemy sobie kilka z postanowień. Mamy na nie miesiąc czasu więc są możliwe do wykonania. 
Lecę kończyć dopisywać moje postanowienia! 

A wam życzę powodzenia!

4 komentarze:

  1. Ja zawsze zapominam o postanowieniach, chociaż w tym roku trzymam się "czytelniczego wyzwania" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze ;) ja miałam przeczytać 100 książek, ale mam 71 i będzie ciężko dobić ;D

      Usuń
  2. Zawsze podziwiam Twoje zorganizowanie! Wow! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie by było gdyby było akie idealne ;) dziękuję ;D

      Usuń