4 grudnia 2016

Matowa pomadka i konturówka do ust | Lovely


Ja były dostępne - nie kupiłam. Ja mi się spodobały - wycofali szafę Lovely w moim Rossmannie. Musiałam jechać do innego. Wzięłam ostatnią sztukę. Mówię tu o pomadce w płynie i konturówce do ust Lovely K-Lips. 


Wiem, że to tak zwana podróba. Nie każę wam jej kupować. Mnie nie stać na pomadki po 100 czy 200 zł, dlatego skupiam się na tym, co mam dostępne na rynku w niższych cenach. 


Pomadka Lovely urzekła mnie kolorem. Uwielbiam ciemne pomadki, a moja jedyna którą miałam jest naprawdę całkiem ciemna. Po za tym - pomadek używam codziennie. Aczkolwiek ta była moim ostatnim zakupem pomadki na dłuuugi czas. Teraz trzeba zużyć zapasy jakie już mi się uzbierały. 


Konturówka jest precyzyjna, miękka i nie daje suchego efektu na ustach. Można jej spokojnie użyć w pojedynkę. Będzie bardzo ładnie wyglądać, ale nie jest to zupełny mat. 


Pomadka jest bardzo płynna, ładnie się nakłada, równo, nie tworzy prześwitów. Daje gładki efekt. Matowieje przy wysychaniu, co zajmuje jej chwilę. To dobrze, bo można wykonać od razu poprawki i nic się nie zepsuje. 


Kolorystycznie są dopasowane prawie idealnie, ale da się przymknąć na to oko. Nie jest to zauważalna różnica na ustach. Widać to na dłoni, gdy zrobi się swatche. 


Kosztowała mnie 19,99 zł. Jestem z niej zadowolona. Jedyna jej wada to zjadanie się podczas picia i jedzenia, ale da się to przeżyć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz